Zwinny Lider zmienia świat!

Od setek tysięcy lat, struktury organizacyjne są podstawową ramą działania. Państwowość, wojskowość, organizacje mniej lub bardziej przestępcze, mniej lub bardziej charytatywne. Wszędzie struktury i złożoność. 

Czy warto udawać się że jest inaczej? Że wszyscy są na tym samym poziomie zależności? Socjalizm nie wyszedł w politycznym aspekcie, z resztą historia już wie, że jego twórcy nie za bardzo stawiali na równość w wymiarze globalnym.

Dzisiaj mamy mniejsze komórki organizacyjne. Nasze firmy dzielą się na grupy, departamenty, oddziały, zespoły. Potrzebują ludzi do brania odpowiedzialności za całe grupy ludzi. Potrzebują odważnych liderów, na każdym etapie i w każdym wymiarze.

Bądź liderem na miarę naszych czasów

Czasem jest tak, że kierownik staje się liderem. Częściej – lider staje się kierownikiem. Dlaczego? Bo dobra ma 24 godziny.  Z tego osiem godzin przeznaczonych na prace. Czasem, (a może często?) lider staje się kierownikiem, bo pracuje już XXX lat w jednej firmie, bo nie ma pomysłu i odwagi do zmiany. Czy to źle?

Uważam, że nie. Nie każdy musi być firmowym celebrytą. Nie każdy musi być (najgorętsze słowo roku) influencerem. Natomiast każdy lider powinien być uczciwym przywódcą, ciągle pogłębiającym swoją wiedzę i doświadczenie.

Tak, jasne… tylko kto nam za to zapłaci. Kto doceni wysiłek? Pewnie szef departamentu, który raz na pól rok pojawia się w oddziale i dzięki bogu nie myli chociaż imion lub stanowisk. A może nasz bezpośredni przełożony, który jest „persona non gratia” , ale jakoś dziwnym zbiegiem okoliczności od 10 lat nie schodzi ze stanowiska. A może zespół? Ta banda zdegustowanych ludzi, patrzących na zegarek od godziny 15.00 i siedząca w słuchawkach cały boży dzień? Tia… już to widzę…

Drogi liderze, nie idź tą drogą! Wiesz co? Jest przynajmniej jedna osoba, która doceni Twój wysiłek w polepszeniu życia zespołu. Wiesz kto? Twoje odbicie w lustrze! 

Zabrzmi to brutalnie i bezwzględnie – ale, tak, masz rację. Prawdopodobnie nikogo nie obchodzi jakim jesteś pracownikiem i ile wysiłku wkładasz w swoją pracę. Tylko zastanów się, czy warto spędzać cały dzień na narzekaniu i utyskiwaniu na czynniki, na które nie ma się wpływu?

Tak naprawdę, na koniec dnia (dosłownie i w przenośni) to Ty stajesz przed lustrem i to Ty chcesz (lub nie chcesz) przybić sobie piątkę.

Jak to zrobić?

Dużo pracy nad sobą Cię czeka. Dużo przemyśleń, analizy, medytacji czy innego rodzaju skupienia. Każdemu pasuje co innego, tak naprawdę nie ma jednej recepty.

Chociaż recepty nie ma – są metody! I to sprawdzone na żywym organizmie. Przetestowane przez wiele osób, w rozmaitych środowiskach.

Ten post jest po to, aby dać gotowe rozwiązania i zacząć czerpać radość z pracy lidera. Zacząć od razu, nie za chwilę. Będzie frazes, ale naprawdę wszystko zależy od Ciebie!

Zapraszam do wypełnienia formularza, który znajduje się pod TYM linkiem. Chętnie dowiem się co jest Twoim największym wyzwaniem! W nagrodę otrzymasz ode mnie planszę, z którą możesz rozpocząć przygodę ze zwinnością w swoim małym ogródku.

 

 

About the author

Aneta

View all posts