Zmienić możesz tylko siebie… czyli cały świat!

U la la… ale poleciałam z tym tytułem 🙂 Takie filozoficzne stwierdzenie, że nic tylko wpisywać jako sentencję do pamiętnika nastolatki.

Zaraz zaraz, o co mi chodzi. I jak to ma się do zwinnego rodzica (który dodatkowo chodzi w kapciach:) Już tłumaczę i może (mam nadzieję?) zachęcę do przemyśleń i działania!

Najpierw trochę faktów. Skąd to przemyślenie? Otóż całkiem niedawno miałam przyjemność współorganizować spotkanie o tematyce przywództwa. Jak zwykle w takim formacie, jaki uwielbiam czyli Open Space Technology.

Przybyło wielu praktyków zarządzania, wielu liderów i trenerów. Dyskusje jak zwykle na najwyższym poziomie, ale jedna rzecz szczególnie wyryła mi się w głowie. Chodzi mniej więcej o to, że:

Losy społeczeństw zmieniają się dlatego, że chcemy zmienić nie tylko siebie ale także innych.

Zacznij od siebie

Taka maksyma jest bardzo bliska memu sercu.  Skupia ona uwagę na pracy nad sobą. Jest powszechna w psychoterapii. Mówi, że nie damy rady wpłynąć na innych, nie zmienimy postępowania patologicznego partnera, rodzica. Nie zmusimy nałogowca do zaprzestania nawyku o ile sam nie zechce poszukać pomocy. W coachingu – nie możemy pracować z osobą bez jej zgody.

Wszystko prawda. Nie zmienimy (łatwo) toksycznego partnera – możemy zmienić podejście do niego. Nie wpłyniemy na zachowanie managera, możemy zmienić organizację. Nie skupimy się nad zmianami w charakterze drugiej osoby, ale możemy zmienić swoje postrzeganie jej.

Do tego dochodzą fundamentalne sprawy – liczba godzin spędzonych nad kształtowaniem swojego charakteru. Nad nauką pokory, dystansu, rozwagi. Nad wszystkimi tymi cechami, które być może uczynią nas lepszymi rodzicami czy liderami. 

Wyraźnie widać to w biznesie, gdzie fanatyczne oglądanie się zarówno na reakcje konkurencji jak i klienta prowadzi do katastrofy. Kiedy histeryczne próby zadowolenia każdego potencjalnego odbiorcy sprawiają, że produkt w ogóle nie wychodzi z fazy prototypu.

Zmień siebie – swoje postrzeganie świata i otoczenia bliższego a ustrzeżesz się od obgadywania (współcześnie zwanego hejtem), zamartwiania opinią i prób ciągłego ulepszania bez informacji zwrotnej z rynku. As simple as that.

You can do it!

Wszystko jest prawdą. Sama taką transformację przechodzę codziennie. Jako rodzic, jako Scrum Master, jako organizator, bloger, osoba aktywna zawodowo. Również (zwłaszcza) jako przyjaciel, wspólnik, partner.

Możesz zmienić swoje postrzeganie i przyjąć na klatę, że jesteśmy różni i to jest tak naprawdę najpiękniejsze co mogło nas (ludzi) spotkać. Ta różnorodność talentów, charakterów, oczekiwań. Różne historie stojące za zachowaniem. Talenty, które rozwijamy w rozmaitych kierunkach.

Z drugiej strony – patrzenie tylko na swoje przekonania, na prace nad zmianą w sobie i poprawianie mikroświata jest dramatycznie krótkowzroczne.

Motywacja popychająca do chęci zmiany świata może być rozmaita. Natomiast efekt przynosi zmiany całym narodom, społeczeństwom, światu!

Dlatego wychodząc poza ramy pracy nad sobą, można zrobić tyle dobrego a nawet zmienić bieg historii! Jak? Zmienić świat? Można wpływać na ludzkość angażując się lub zakładając:

  • organizacje pozarządowe (stowarzyszenia lub fundacje)
  • partie polityczne
  • samorządy studenckie
  • koła (w szkole, w miejscowościach, dzielnicach, osiedlach)
  • rady mieszkańców
  • spółdzielnie
  • inicjatywy skupione w okół idei

a także:

  • grupy wsparcia
  • inicjatywy w firmach
  • kluby studenckie, osiedlowe
  • rady rodziców
  • małe kółka zainteresowań
  • samorządy klasowe – już od pierwszej klasy podstawówki 🙂

oraz (i to może być zaskoczenie):

  • grupy na facebook’u
  • fora
  • komitywy sąsiedzkie
  • przyjaźnie w pracy i szkole
  • wydarzenia dla znajomych
  • wspólne imprezy

Zaczynamy od siebie, równolegle mając świadomość, że zmienić możemy Resztę Świata. Świat to może twój sąsiad, kolega z biurka obok, stary przyjaciel. Inicjując grupę (a grupa to już dwie osoby) jesteśmy bodźcem do poprawy otoczenia. Byle nam się chciało – ale to już jest inna para kaloszy. I temat na kolejny post.

About the author

Aneta

View all posts